piątek , 23 Czerwiec 2017

Człowiek, który żyje w dziczy

National Geographic Mick Dodge 2

Około 25 lat temu, Mich Dodge wyrzucił swoje buty, zapuścił brodę i odszedł od cywilizacji (rodziny również) by prowadzić samowne życie w rejonach północno-zachodniego lasu deszczowego w Hoh.

Jedyny kontakt utrzymuje ze społecznością mieszkańców gór. Zgodził się(podobno trudno go było przekonać) na zostanie jednym z tematów w filmie dokumentalnym National Geographic. W czasie kiedy kręcono film, Dodge postanowił rozrzucić prochy swojego ojca wokół gór- jak tylko sobie przypomni gdzie je pochował.

Moja rodzina idealizowała dziedziny współczesnej cywilizacji, a ja po prostu idę tam, gdzie mnie nogi poniosą- Dodge

MNN (National Geographic): Jak wyglądało twoje życie zanim przeniosłeś się do lasu? Miałeś pracę? Jesteś wykstałcony?

Tak, pracowałem w przemyśle mechanicznym. Ukończyłem liceum Kubasaki w Okinawie (Japonia). Nigdy nie poszedłem na studia, ale uwielbiam czytać książki. Jeśli książka ma sens i wartość, sadzę drzewo i dzielę się nią. Jeśli książka nie ma sensu, sadzę dla niej drzewo i używam jej zamiast papieru toaletowego lub rozpałki.
Moje życie wyglądało mniej więcej tak jak teraz, szukałem sposobów na rozwój psychiczny i stworzenie psychicznego treningu, który pomógłby mi znaleźć złoty środek między dziczą a udogodnieniami współczesnej cywilizacji. Muszę jednak dodać, że nie odczuwam żadnego bólu stóp, pleców, a moje serce jest zdrowe i silne odkąd stałem się bosym wędrowcem.

Co skłoniło cię do zamieszkania właśnie w lesie?

Mój ból stóp. Miałem zdeformowane stopy i platfusa. Bolały mnie tak bardzo, że ledwo mogłem chodzić, a chód lub bieg były moim sposobem na rozładowanie stresu spowodowanego życiem w pośpiechu. Więc postanowiłem iść do domu by uleczyć moje stopy.  Chodząc boso po ścieżkach natury poczułem się jakbym na nowo wylądował na naszej planecie. Na rezultaty nie musiałem długo czekać i nie tylko moje stopy się leczyły, ale mój ból pleców i karku po prostu zniknęły i nigdy nie wróciły. Myślę, że to wszystko miało swoją przyczynę w szybkim tempie życia jakie prowadziłem. Teraz czuję się lżej i zdrowiej.

Jest coś, czego brakuje ci z cywilizacji?

Nie brakuje mi jej. Nie ma sposobu na to aby od niej kompletnie uciec. Stworzyłem więc pewien rodzaj treningu psychicznego, w którym nastawiam się na nią i na jej brak. To jak dwa światy- w jednym są maszyny, samochody, elektronika; a w drugim jestem tylko ja, las, flora i fauna.
National Geographic Mick Dodge 4

Czy nigdy nie zraniłeś się w stopy?

On one of my long running quests in my bare soles into the highlands of the Olympics, I was taught a lesson by the mountain. It was early winter. The snows came and I almost lost my toes. I had no footwear with me. Na jednej z moich dłuższych przechadzek, góra dała mi ważną dla mojego życia lekcję. Było to wczesną zimą, padał śnieg a ja przestałem czuć palce u nóg. Nie miałem przy sobie obuwia. Wyprawa miała jakieś 45 kilometrów, więc z materiału mojej kurtki zrobiłem prowizoryczne obuwie by chronić moje stopy. Po chwili doznałem oświecenia na temat zmiany poglądu odnośnie chodzenia boso. To była ważna lekcja, zdobyłem mądrość starca.

Jak ciężka jest dla ciebie zima, mając ograniczone źródła pożywienia?

Wcale nie jest trudna. To przygoda, a ja nigdy nie miałem okazji zmierzyć się z ograniczonymi pokładami żywności. Po prostu idę tam gdzie mnie poniosą stopy. Niewiele jest rzeczy, których nie jem, jestem wszystkożerny i potrafię dostrzec mnóstwo jedzenia praktycznie wszędzie. Pozwoliłem mojemu głodowi prowadzić, dzięki któremu odkryłem wiele rodzajów jedzenia. Na przykład, pewnego razu zapiłem pumę. Kiedy puma zabija mnie, cały las rusza na ucztę z mojego ciała. Ja robię tak samo. Często ludzi przeraża to co jem, ale czy oni jedzą lepiej? Każdy chyba stołuje się czasem w fast foodach.

Jakie są najgorsze wady prowadzenia takiego stylu życia?

Tam gdzie są dobre, tam są i złe strony. To tylko życiowa prawda. Moją życiową pasją jest stawianie sobie wyzwań, pokonywanie ich i stawanie na wysokości zadań, które zleca mi mój las.

W lesie raczej nie ma zbyt wielu kobiet, w górach również. Czujesz się czasem samotny?

W ciągu mojej wyprawy nawiązałem wiele wspaniałych relacji z kobietami, stworzyłem więzi silne, jak relacja między bratem i siostrą. Może nie zawsze wiem co kobiety mają na myśli. Ale jeśli kobiece bóle dotykają matki natury, jestem zdolny do rozwiązania ich problemów.
National Geographic Mick Dodge

Co chciałbyś przekazać swojej widowni?

Po prostu wstańcie ze swojego butnego pudełka, odwróćcie się i rozejrzyjcie wokół swojej okolicy. Kiedy to zrobicie, możliwe że zwrócicie uwagę na kilka oczywistych rzeczy. Co się stanie, gdy dacie się kompletnie ponieść nogom? Ja nie mam pojęcia, nikt tego nie wie. Znam tylko moją własną historię. Wiem również to: wszyscy z nas lubią opowiadać, więc mam nadzieję, że ludzie wyjdą na wystarczająco długo aby pamiętać i mieć chęć dalszego budowania więzi ich stóp z ziemią.

O nas admin

3 komentarze

  1. No niestety u nas to by mu wszelkiego rodzaju straże miejskie, wiejskie, leśne i inna policja tudzież sądy szybko palmami z głowy wybili niechęć do wyścigu szczurów ( cywilizowanego życia ).

  2. Jeśli ktoś chciałby przeżyć taką przygodę, to niech da znać, bardzo chciałbym prowadzić taki styl życia w grupie, piszcie na zycienawyspie@wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *